Georgia & Armenia / 4

Na wzgórze, owszem, wdrapaliśmy się. Następnie jednak kombinacja naszego dziwnego poczucia humoru i nagłej ulewy spowodowała, że wybraliśmy opcję burżujską (1 lari!) i zjechaliśmy ze wzgórza kolejką. Niewiele to na ulewę pomogło, bo do kolejki rzucił się tłum i przemokliśmy do suchej nitki, co tylko do reszty nas rozbawiło. Po chwili było po deszczu, a na dole czekała na nas tęcza.

We climb the hill but the sudden rain (combined with our weird sense of humour and mood that day) made us take the aerial tram down to the city. By the time we got on the tram we were already drenched to the skin, which only made us laugh more. Soon the rain was gone and a rainbow appeared on the sky.


W Tbilisi jest mnóstwo monastyrów – ciężko zapamiętać nazwy wszystkich. Odwiedzając je, warto pamiętać, by mieć w plecaku (chyba, że ktoś jest masochistą i chce smażyć się w upalne dni) spódnicę i chustę na głowę (kobiety) lub długie spodnie (mężczyźni). Jeśli mieć ich nie będziemy… w najlepszym razie spotkają nas nieprzychylne spojrzenia popa, kobiet sprzątających monastyr lub innych odwiedzających świątynię. W niektórych miejscach możemy nawet zostać poproszeni o opuszczenie monastyru. Poniżej kościół Anczischati pochodzący z VI w.

There are many Eastern Orthodox cathedrals in Tbilisi. They are all worth visiting but it is important to remember to carry a long skirt and something to cover your hair (women) and long trousers (men). Otherwise you will be reprimanded or even told to leave the church. Below is the Anczischati church built in the 6th c.

Architektura Tbilisi – mnóstwo ornamentów, zdobień, zaskakujących kształtów. Widać między innymi wpływ architektury bizantyjskiej i perskiej. Misternie rzeźbione wspornikowe balkony domów (cud, że się trzymają), piękne freski na ścianach cerkwi. Piękne.

Tbilisi architecture – a mix of Byzantine, Middle East and neo-classical.



Następnego dnia pojechaliśmy poza Tbilisi, do Gori i pobliskiego skalnego miasta Uplistsikhe.

The next day we left Tbilisi and took a marshrutka to Gori and the cave town – Uplistsikhe.

Im więcej świętych obrazków, tym lepiej (dla wszystkich – pasażerów, kierowcy, innych pojazdów…)

The more images of saints, the better – for everyone on the road.

Poniżej: twierdza Ksanis Ciche w Gori.

Below: the Ksanis Ciche fortress in Gori.

Gruzińskie zamiłowanie do pomników… dużych pomników.

Oh how they love monuments in Georgia…

Lokalny autobus jadący w okolice Uplistsikhe. Autobus zatrzymywał się na drodze, która wyglądała jak droga donikąd, skąd mieliśmy trzykilometrowy spacer do skalnego miasta. Zanim jednak autobus ruszył, przez pół godziny grupa mężczyzn majstrowała pod maską – nie chcę wiedzieć, czym kręcili, co wlewali, co zmieniali.

To get to Uplistsikhe from Gori we had to take a local bus, which stopped 3 km from the cave town.





Poniżej: Uplistsikhe. Najstarsze budynki pochodzą już z V wieku p.n.e., najnowsze powstały kilkaset lat temu. Dawno, dawno temu, Uplistsikhe odgrywała ważną rolę polityczną i religijną w Gruzji, jednak w pierwszych wiekach straciło na znaczeniu na rzecz ówczesnej stolicy Gruzji, Mtskhety (o tym miejscu będzie w ostatnim odcinku relacji). W późniejszych wiekach Uplistsikhe funkcjonowało jako schronienie i forteca, gdy Gruzję najeżdżali Mongołowie (a kogo nie najechali, chciałoby się rzecz). Ze skalnego miasta ciężko się wydostać, warto więc zapłacić kilka lari za taksówkę do Gori – innej opcji powrotu raczej nie ma (można też wziąć taksówkę w dwie strony z Gori – zapłacimy 20 lari, kierowca poczeka na nas godzinę w Uplistsikhe).

Below: Uplistsikhe. The oldest buildings date back to the 5th c. BC, the newest ones are about five hundred years old. Uplistsikhe used to be a significant political and religious place in Georgia, however, it lost its importance in the first centuries when Mtskheta became the capital. Later Uplistsikhe served as a fortress and shelter during Mongol invasions.
It is quite complicated to get out of the cave town back to Gori so it is best to pay a few lari for a taxi (it is also possible to take a return taxi from Gori which costs about 20 GEL; the driver then waits for the tourists for an hour).


Jak tam wiało. O, tak wiało – klik.

Sooo windy.

Tu już Gori i początek mojej przygody z fontannami – do końca wyjazdy reagowałam niepohamowanym entuzjazmem na widok tego typu zbiorników wodnych ;) i wskakiwałam do każdej fontanny, do której wskoczyć się dało. Także tej przed gruzińskim parlamentem w Tbilisi.

This is Gori and the beginning of the „Ewa and the fountains adventure” – I jumped into every fountain we saw later, even the one in front of the Georgian parliament in Tbilisi.

W Gori, szczerze mówiąc, wiele ciekawego nie ma, miasto żyje z legendy Stalina, znajduje się tam jego muzeum, do którego nie poszliśmy – 15 lari od osoby za oglądanie zdjęć wodza raczej nie jest tego warte. Opis tego, co w muzeum znajduje się w jednym z ostatnich rozdziałów książki Mellerów.

To be honest, there is not a lot to see in Gori. The city is most famous for Stalin – you can visit his museum there (we didn’t go there though, it costs 15 GEL and you get to see old photographs of Stalin).

A pod tymi marmurami kryje się dom Stalina…

The marble „temple” hides Stalin’s house.

Tu pomnik wodza – choć chyba nie satysfakcjonuje mieszkańców Gori, którzy gorąco protestowali w 2010 roku, kiedy to monumentalny pomnik Stalina został decyzją władz Gruzji usunięty.

Oh well… they still have a statue of Stalin. There was a bigger one though but it was removed in 2010.

Główna ulica nosi imię, oczywiście, Stalina…

The main street is named after Stalin…

Szybki przepak w hostelu…

We went back to the hostel for one night…

… tak, ruszamy w góry. Tym razem na dłużej.

… and yes, decided to go back to Kazbegi and try to climb Kazbek again.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s