Niech mnie promocje lotnicze w 2014 roku prowadzą

„Święta, święta i po świętach” – już po obiedzie 25 grudnia usłyszałam formułkę, która przyprawia mnie o dreszcze. Może i jest po świętach – ale tych w galeriach handlowych i w reklamie Coca-coli. A przecież świętowanie dopiero się zaczęło, czas delektowania się wyrazistą obecnością Tego, który w nasz codzienny chaos wprowadza stałość i po prostu jest.

Smakuję ten czas, cieszę się ostatnimi dniami w Gdańsku. Zaraz trzeba będzie wyciągnąć z szafy eleganckie, biurowe sukienki, bluzki i koszule we wszystkich odcieniach szarości, czerni i bieli, eleganckie półbuty, zapakować to wszystko w walizkę i ruszyć w świat belgijski. Wisi nade mną magisterka, trochę niepokoi plik papierów do wypełnienia przed wyjazdem do Rosji (narzekałam na biurokrację włoską, ale jej połączenie z podejściem rosyjskich oficjeli jest jeszcze większym kuriozum). Teraz jest jednak czas na leniwe zajadanie piernika do porannej książki, na wieczory przeciągające się do rana wśród ludzi bliskich, czas przypominania sobie, co ważne i wartościowe. Oby pamiętać dłużej, niż trwają święta.

Myślę sobie o 2013 roku i podróżach moich. Tak naprawdę, niewiele ich było. Kilka długich miesięcy we Włoszech, dwa wypady do Brukseli… i ambitne plany wakacyjne i powakacyjne przekreślone złamaniem nogi. Trochę mnie to nauczyło pokory w planowaniu i wybieganiu zbyt daleko w przyszłość. Wszystkiego zaplanować się nie da. Dlatego teraz trzymam się myśli o Brukseli styczniowej i Rosji niedługo potem. O Tatrach w kwietniu, Azji Centralnej w lipcu i tym, co dalej, póki co myślę-marzę spokojnie, choć coś w głowie kiełkuje. Jeśli czegoś sobie na nadchodzący rok podróżniczo życzę, to nie są to żadne konkretne miejsca. Niech mnie promocje lotnicze prowadzą. Sobie mogę życzyć odwagi do ruszania w drogę, radości ze spotkań w tejże drodze, oraz zachwytu pierwszych odkrywców, mimo że już prawie wszystko po stokroć odkryte.

A jutro… jutro przyjeżdżają do Gdańska znajomi z Macedonii (choć ja w Macedonii nigdy nie byłam). Ostatnio oprowadzałam kogoś po moim mieście ponad cztery lata temu, dlatego wypadałoby odświeżyć wiedzę o Starym Mieście i okolicach. Przy kawałku piernika to odświeżanie rzecz jasna.

swieta2013-0085

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Niech mnie promocje lotnicze w 2014 roku prowadzą

  1. Jeśli nie byłaś w Macedonii, to gorąco polecam :) mały, piękny, górzysty kraj z przystępnymi cenami i miłymi ludźmi. A co do planowania, też od wielu lat stosuję zasadę nie wybiegania zbyt daleko w przyszłość. Jedynym wyjątkiem jest mój ślub, który planuję wraz z narzeczonym na 2015 rok i z racji szaleństwa związanego z rezerwacją sal, wodzirejów i innych takich, trzeba to ogarniać i zaplanować znacznie wcześniej.

    • Miałam jechać w sierpniu do Macedonii na dwa tygodnie, wszystko było ogarnięte, a tu trach, noga połamana właśnie… ale nadrobię :-) Fakt, że jest górzysty, bardzo do mnie trafia ;-)
      … heh, ślub to aż się prosi o planowanie, powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s