Bruksela się rozchmurzyła…

Dwa dni temu napisałam na fejsbuku: „Przydźwigałam dzisiaj do pracy aparat z zamiarem zrobienia zdjęć w drodze do biura/wyskoczenia na spacer w porze lunchu i podzielenia się brukselską wiosną. Oczywiście wyszłam do pracy jeszcze po ciemku, wróciłam już po ciemku (hej, przodownicy pracy, których wygania automatycznie wyłączające się na opustoszałym korytarzu światło i znacząco chrząkająca pani sprzątaczka…), na żaden spacer nie poszłam, lunch zjadłam w biurowej kuchni, cały dzień siąpił deszcz i słońca ani widu. Taka sytuacja. Nic to, nie poddajemy się, ćwiczymy biceps, dźwigamy aparat dalej. Podejście drugie jutro”.

I co? I nic. Wczoraj mogłabym zrobić po prostu „kopiuj-wklej” tego wpisu i wszystko by się zgadzało. No, może tylko biceps dostał podwójnie „w kość”, bo mało mi było ciężkiej torebki i wieczorem przez ponad godzinę grałam w tenisa na Wii. Ale nie o tym tu.

Dzisiaj rano idąc na przystanek (w mżawce), siedząc w pracy (patrząc na szarość za oknem) i idąc na lunch do Rady (w konkretnym deszczu) myślałam, że nadciągnęło pogodowe fatum i że przedwczorajszy wpis nie stracił nic na aktualności. Jakie było moje zdziwienie, gdy po 15.oo podniosłam głowę znad sprawozdania i… zobaczyłam skrawek błękitnego nieba. Chwilę później skrawek znacznie się powiększył, ja zaczęłam mieć nadzieję, że może uda mi się wyjść z biura „za dnia” i coś pstryknąć w drodze do domu. Te nadzieje porzuciłam częściowo (a dokładniej porzuciłam część „za dnia”), gdy o 17.oo nadal stukałam w klawiaturę, ale mimo wszystko, gdy zamykała się za mną śluza, było ciemnawo, nie ciemno. A jak wiemy, między „ciemnawo”, a „ciemno” różnica jest znaczna, prawie robi różnicę i tak dalej.

W dowód poniższe zdjęcia, na których nawet coś widać, a ja po cichu mam nadzieję wyjść jutro wcześniej z biura (jest nadzieja!) i pokazać Wam kawałek Brukseli inny, niż szklane instytucje.

ciemno-8291

ciemno-8306

ciemno-8312

ciemno-8294

ciemno-8305

ciemno-8310

ciemno-8313

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s