W teatrze – Флейта-позвоночник

teatr-0005-2

[pl] Dzięki Justynie, która gra w petersburskim teatrze, mam ogromne szczęście i możliwość bywania w teatrze bardzo często. Obsługa już chyba zaczyna mnie kojarzyć, na moje „Я подруга Юстыны”, uśmiechają się i wręczają darmowy bilet. W piątek byłam na nietypowych ‚Szkicach’ Dostojewskiego – całość bardzo bardzo, a kilka scen – monologów, to po prostu rewelacja. W sobotę miałam okazję zobaczyć Флейта-позвоночник (Flet kręgosłupa) – tekst napisany sto lat temu (dziewięćdziesiąt dziewięć…). Publiczność ciekawie wciągnięta w spektakl, który zaczyna się na schodach teatru – wędrujemy razem z aktorami na górę, gdzie ma miejsce kolejna część. Całość kończy się na małej scenie. Wrażenia z pierwszego rzędu – najlepsze.

[en] Russian theatre is totally different from what I have known so far. I am very lucky to be able to go the the theatre very often here in Saint Petersburg, as my friend, Justyna, works in one of the theatres. I start to feel a bit like home there, the people recognize me and let me in for free – otherwise I would probably go bankrupt. Last Friday I saw Dostoyevski’s ‚Sketches’ and on Saturday I went to see Флейта-позвоночник (Backbone flute), written almost a hundred years ago by Vladimir Mayakovsky. Below are fragments of the play in Polish – I couldn’t find the English translation of exactly these parts, but you can google the play easily. I hope you enjoy the pictures; in the last three you can see Justyna, whom I’ve mentioned already.

Może z dni tych
groźnych jak bagnetów ostrza
w wieków zbielałej brodzie
tylko tobie
dane będzie pozostać
i mnie,
co za tobą niezmiennie błądzę.

teatr-0002
teatr-0009
teatr-0010

Hen, za morze popłyniesz,
w nocy norze schowasz się czarnej –
ja wcałuję w ciebie skroś londyńskie mgły
płomienne wargi latarni.

teatr-0011-2
teatr-0014-2

W pustyń skwar wyruszysz karawaną,
gdzie lwów czujność ryczy –
tobie
pod kurzawą przez wiatr zerwaną
wyścielę Saharą gorejący policzek.

teatr-0016
teatr-0018-2
teatr-0032-2
teatr-0033

Uśmiech do warg włożysz –
torreador piękniś
na arenie fika.
A wtem ja
zazdrość cisnę do loży
z konającej źrenicy byka.

teatr-0034-2
teatr-0038-2
teatr-0042

Na most wstąpisz krokiem beztroskim,
nad falami
przejdziesz nabrzeżem –
to ja Sekwaną
wzbieram pod mostem,
wołam,
zęby zepsute szczerzę.

teatr-0045-2
teatr-0057
teatr-0065-2
teatr-0071

… i pomyśleć, że dzień wcześniej biegałyśmy umęczone załatwiając prozaiczne sprawy. A tu taka gwiazda.

teatr-0052

teatr-0053

teatr-0056

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s