Wrześniowe Tatry okiem telefonu

Zdjęcie1427
Jesteś dla tego prostego, wygodnego dzisiejszego świata, zadowalającego się byle czym, za bardzo wymagający i za głodny, on cię wypluwa, masz dla niego o jeden wymiar za dużo. //H. Hesse ‚Wilk Stepowy’//

W połowie września zdarzyło mi się pojechać w Tatry. Z bardzo podstawowym ekwipunkiem, głębokim przekonaniem, że sobie poradzę, oraz analogiem. Lustrzankę cyfrową uznałam za zbyt ciężką i narażoną na kontakt ze skałą, poza tym mam tylko obiektyw portretowy, który w przypadku widoków górskich sprawdziłby się średnio. Analogowe klatki czekają na skanowanie, a dziś, w ramach małej zapowiedzi, komórkowe pstryki.

***

Stara Roztoka.

tatry z telefonu1

Morskie na dobry początek.

tatry z telefonu3

I takie atrakcje przy podejściu pod Czarny Staw pod Rysami. Nie pytajcie nawet, co właściciel tego sprzętu zamierzał.

tatry z telefonu2

Pogoda zmienną jest. 15 minut później nastąpiła wielka zlewka, w wyniku której zalałam telefon na ponad dobę.

tatry z telefonu5

Widok z Wrót Chałubińskiego na Polskę i Słowację.

tatry z telefonu4

Dolina Roztoki.

tatry z telefonu6

7 rano w drodze do MOK-a. Cześć, łania.

tatry z telefonu7

W drodze na Szpiglasową Przełęcz.

tatry z telefonu10

Z podejścia na Szpiglasowy Wierch.

tatry z telefonu8

tatry z telefonu11

I zejście do Piątki.

tatry z telefonu12

Helikopter w akcji. Nie było chyba dnia, żebym nie słyszała tego specyficznego hałasu, bo np. jakiś idiota uznał, że alkohol i Orla Perć to świetne połączenie.

tatry z telefonu9

Żółty szlak na Wrota Chałubińskiego / Szpiglasowy.

tatry z telefonu13

tatry z telefonu24

Mnich i Dolina Roztoki.

tatry z telefonu14

Mnich i Szpiglasowa Przełęcz.

tatry z telefonu15

Mnich ponownie, oraz Wrota z perspektywy żółtego szlaku na Szpiglasową.

tatry z telefonu16

Dolina Pięciu Stawów i zejście do niej.

tatry z telefonu17

Szpiglasowa z góry i z dołu.

tatry z telefonu18

Piątka i Kozi Wierch w chmurach.

tatry z telefonu22

tatry z telefonu23

Siklawa i Piątka.

tatry z telefonu27

Na koniec zmasowany atak selfies. Tak się kończą samotne wyjazdy.

tatry z telefonu

Advertisements

7 uwag do wpisu “Wrześniowe Tatry okiem telefonu

  1. Eh aż zatęskniłam za Tatrami. Niby ostatnio byłam w nich w czerwcu i spędziłam tam dość intensywny czas, to i tak mogłabym w nich bywać częściej. Co by nie mówić, mają swoją magię, którą owszem, czasem psują tłumy turystów. Ale mimo wszystko są to moje najukochańsze góry na świecie :) Dzięki za Twoje zdjęcia, dzięki nim choć wirtualnie popatrzyłam sobie na Tatry :)

  2. Raz byłam w Tatrach, w październiku parę lat temu, już był wtedy śnieg. Nie widziałam nigdy na żywo Morskiego Oka, ale teraz przeżywam zmasowany atak tymże miejscem i wiem, nadrobię. Ładne te nasze Tatry…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s