Lasy oliwskie, lasy sopockie – długi weekend listopadowy

Ten wpis to pochwała długiego weekendu. Oraz: przyrody, aktywnego wypoczynku, lenistwa (to się zupełnie nie kłóci, a wręcz doskonale uzupełnia), jesieni, słońca.. a przede wszystkim ludzi, spotkań, bycia. Bo całość (dwóch osób, wspólnoty) jest zawsze większa od sumy pojedynczych osób ‚oddzielnie’ – tę myśl zapamiętałam z niedzielnego kazania. I „czasem wystarczy tylko spojrzenie i się po prostu wie” – to już nie z kościoła, dla tych najeżonych w tej kwestii, a z filmu ‚Chce się żyć’. Bardzo dobry film.

gorkowylas-0206

Długi weekend to dobra rzecz. A jeszcze lepsza, gdy zaczyna się dzień wcześniej… W piątek w południe spotkaliśmy się w parku oliwskim i ruszyliśmy chłonąć jesień. I tak jak uważam, że wiosną i latem park oliwski jest przesiąknięty kiczowatym pseudoromantyzmem, tak jesienią i zimą byłabym hipokrytką, gdybym to zdanie podtrzymywała. Piękny jest..

gorkowylas-0208

gorkowylas-0210

gorkowylas-0211

gorkowylas-0213

Ruszyliśmy w stronę Pachołka. Pachołek (ujmuje mnie niemiecka nazwa Pacholkenberg) to takie oliwskie wzgórze o szalonej wysokości – uwaga, nie spadnijcie z krzeseł – 100, 8 m n.p.m. Nie brzmi to może zbyt imponująco, ale z racji tego, że obecnie trwają prace nad poprowadzeniem eleganckiej ścieżki wejściowej, musieliśmy wdrapać się wejściem krótkim, acz stromym i świeżo po solidnych opadach; żałowałam, że nie założyłam trekkingowych butów.

gorkowylas-0231

Niektórzy wybrali się na wypad na rowerze, co sprawiło, że podejście zyskało na ‚atrakcyjności’…

gorkowylas-0233

gorkowylas-0239

las oliwa3

Dla chcącego…

gorkowylas-0242

… nic trudnego.

gorkowylas-0243

Kontemplacje na górze.

gorkowylas-0248

gorkowylas-0247

gorkowylas-0250

gorkowylas-0267

gorkowylas-0272

Pozostało jeszcze wejść na wieżę widokową. W takich momentach cieszę się, że trochę po schodach biegam (i żałuję, że tak mało).

gorkowylas-0275

gorkowylas-0279

gorkowylas-0290-2

gorkowylas-0292

gorkowylas-0295-2

gorkowylas-0297-2

gorkowylas-0302-2

Co dalej? Kierunek Kuźnia Wodna i Dolina Radości przez Dolinę Wężów/Wężową. Nie ukrywam, że naszą uwagę przykuła Dolina Ewy… ale to następnym razem.

gorkowylas-0303

Trasa dobrze znana rowerowo, choć i pieszo niczego sobie.

gorkowylas-0308

Piątkowy poranek nie nastrajał zbyt optymistycznie. Mocny deszcz, zachmurzenie… Na szczęście kilka godzin później nastąpił zwrot o 180 stopni. Takie światło mieliśmy.

gorkowylas-0320

gorkowylas-0317

las oliwa

gorkowylas-0326

gorkowylas-0331

las oliwa1

las oliwa6

gorkowylas-0336

Wychodzimy z doliny, słońce coraz niżej, timing idealny – teraz tylko prosta droga do Oliwy.

gorkowylas-0351

gorkowylas-0356

gorkowylas-0360-2

gorkowylas-0374

Dwa dni później wybraliśmy się z P. na rowery do sąsiadujących z oliwskimi lasów sopockich. Rzuciliśmy okiem na Pachołek i odbiliśmy dalej w las – piękny, jesienny, złoty. Szeleszczący dywan z liści zachwycał, choć żeby nie było tak idealnie – ukrywał mnóstwo śliskich kamieni i korzeni, dlatego szalonych prędkości raczej nie rozwijaliśmy. Nie brałam GPS-u, więc trudno mi wytyczyć dokładną trasę, ale kręciliśmy po niebieskim szlaku (Szlak Kartuski). Do tego dojazd do Oliwy i z powrotem, więc pewnie około czterdziestu kilometrów zrobiliśmy. Nie macie pojęcia, jakie pokłady energii człowiek potrafi w sobie znaleźć pod koniec takiej wycieczki, kiedy jest naprawdę pod górę i od kilku godzin nic się nie jadło. Wizja zejścia z siodełka i ciepłego obiadu czyni cuda.

lasysopockie-0003

lasysopockie-0013

las oliwa5

lasysopockie-0007

las oliwa4

lasysopockie-0018

Reklamy

19 uwag do wpisu “Lasy oliwskie, lasy sopockie – długi weekend listopadowy

  1. wielką znawczynią Trójmiasta niestety nie jestem, ale Park Oliwski bardzo lubię. Ale może dlatego, że przeważnie tam jestem na jesieni jak jest piękna pogoda i wygląda podobnie jak na Twoich zdjęciach! A swoją drogą patrząc na te foty niech ktoś mi powie, że jesień nie jest najbardziej fotogeniczną porą roku! Piękne!

  2. Piękna, jesienna atmosfera! No i bardzo podoba mi się że zaczynasz od tego, jak fajnie jest spędzać czas z innymi. Mam wrażenie, że obecnie trochę za bardzo promuje się samotność… “Szczęście jest prawdziwe tylko wtedy gdy dzielimy je z innymi”. :)

    • (sporadycznie robię zdjęcia czymś innym/lepszym – niedługo będzie post z Rawenny z Canona i lepszych obiektywów; część zdjęć jest z kolei ze starego analoga Canon 550D z podpiętym obiektywem zenitowym, stałką)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s