O lipcu

majowka-0051

majowka-0018

Szyja z trudem dźwiga głowę, przytłoczoną intensywnością ostatniego czasu. Trzy pogrzeby i dwa wesela w ciągu miesiąca to gwarancja psychicznego klapnięcia, co przekłada się na uporczywą tęsknotę za miejscem cichym i odludnym. Konkretnie prześladują mnie Tatry, maniakalnie przewijam instagramowy hashtag tychże, strony schronisk i przewoźników, którzy mogliby przerzucić nas znad morza w góry. W pracy działam na autopilocie, po pracy robię podchody w kierunku realizowania marzenia, którego zawsze jakoś się bałam, ale od lat zrealizować bardzo chciałam. Może mi na tę zakręconą ostatnio głowę wspinaczka pomoże.

majowka-0097

majowka-0057

Plany wyjazdowe? (w końcu blog podróżniczy)

Jak dobrze pójdzie, to w drugiej połowie września znowu będę płakać ze wzruszenia na widok moich najukochańszych szczytów. W tak zwanym międzyczasie będę pewnie spamować morzem i lasem, które mam pod nosem i korzystać mogę także bez urlopu. Mam jeszcze jeden (no dobra, trzy) szalony pomysł, ale nie będę wyskakiwać jak coś tam z czegoś tam, czas wrzesień pokaże. Jeśli się uda, to będę górsko przeszczęśliwa.

majowka-0053-2

A zdjęcia kaszubskie, z majówki. Na wspomnienie i tęsknotę za cudownym, błogim oflajnem.

majowka-0163

majowka-0112

majowka-0134

majowka-0126

majowka-0138

majowka-0002

Do następnego przeczytania, czyli zapewne insta lipcowego!

Reklamy

7 uwag do wpisu “O lipcu

    • Ooo, małe zazdro, ale ja jadę za trzy tygodnie, więc postaram się nie zzielenieć ;-) Rysy na Ciebie czekają, wejdziesz ;-) Nad nogą pracuję (trener na ściance przykazał), dziś stwierdziłam, że coś mi strzyka, ale no kaman, Tatry Tatry Tatry ;-)

      • nie byłam, kilka razy pokazały mi figę w postaci gradobicia/śniegu itd. i trzeba było naginać na dół :D ale planuję wreszcie wejść w tym roku, no bo do iluż razy sztuka! Wskazówki jednakowoż mam, a tak naprawdę jedną – jak najwcześniej iść w górę :-) Nie wiem, czy będziesz nocować w schroniskach, czy z Zakopca startować – opcja pierwsza to oszczędność sił i czasu, a fajnie mieć Rysy dla siebie tylko… No i w zależności od zasobów czasowych polecam wejść od polskiej strony, zejść od słowackiej – najpierw mocny wysiłek, łańcuchy itd. a potem piękne widoki po słowackiej stronie i o wiele wygodniejsza i łatwiejsza trasa i przede wszystkim nie dodajemy do zakorkowania po polskiej stronie, bo komfort jest żaden, kiedy spotykają się wchodzący i schodzący na ostatnim etapie.

    • Hehe, no ale ja lubię i morze i góry ;-) Tylko że… jakoś w górach serce mocniej bije i ponad wszystko uwielbiam tam być. Ale morze w odległości tzw. rzutu beretem jest niczego sobie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s